piątek, 6 grudnia 2013

Powrót do przeszłości - KONKURS!

Fajna rzecz się stała - licznik na blogu przekroczył 10 000. Z tej okazji chciałam Wam serdecznie podziękować. To naprawdę budujące, że jesteście ze mną, czytacie i chcecie tu wracać - wszak blog pisze się nie tylko dla siebie - przede wszystkim dla innych.
Dla Was ;-) 

Ponieważ z radością jest tak, że gdy się ją dzieli, to się mnoży, wraz z Jasiulową mamy dla Was niespodziankę - pierwszy konkurs na "Drugim etacie". Zapraszam do uczestnictwa, bo nagrody są naprawdę warte zachodu.

czwartek, 5 grudnia 2013

Blizzard!

Grudzień... No tak, grudzień. Godzina 16-ta, za oknem ciemno. Młoda śpi, w domu cisza, z kuchni dochodzi mnie zapach gotującego się rosołu. A ja siedzę i czekam  na huragan. 

Przyznam Wam się, że gdy byłam mała, każdą burzę spędzałam w łóżku, z głową pod poduszką. Obowiązkowo musiało być zapalone światło, nawet w środku nocy. Burze były dla mnie koszmarnym przeżyciem. Każdy grzmot tłumiłam mocno przyciskając ręce do uszu. Tak się bałam...

poniedziałek, 2 grudnia 2013

8 miesięcy!

Waga: ok. 8500 g
Wzrost: ok. 73-74 cm
Rozmiar ubranek: 80
Nie, nie ma zębów! O!

Przeczytałam gdzieś niedawno, że ósmy miesiąc życia dziecka jest okresem przejściowym, dziecko doskonali wtedy nabyte już umiejętności, ale nie następują żadne przełomowe momenty. Oj, nie sprawdziło się to w przypadku dziecka mego jedynego! Ósmy miesiąc był bowiem iście rewolucyjny chyba pod każdym względem. Każdym. Oprócz względu zębowego - tutaj nadal bez zmian. Choć bezzębny uśmiech Gaby jest coraz bardziej uroczy.

niedziela, 1 grudnia 2013

Samosiowa skrzynia skarbów.

Czwarty tydzień samosiowych zabaw to w naszej grupie wiekowej "Skszynia skarbów". Temat ciekawy, dający spore pole do popisu, ale przede wszystkim interesujący dla mej córki, która uwielbia zaglądać wszędzie tam, gdzie nie trzeba ;-). 
Żeby wzbudzić większe zainteresowanie naszą tajemniczą skrzynią, na początku zamknęłam ją na cztery spusty - tak, aby Gaba sama spróbowała znaleźć sposób na dotarcie do środka. Sprawa okazała się dość skomplikowana, ale za to ile dziecko miało radochy!

czwartek, 28 listopada 2013

Becikowe zmagania, czyli witaj biurokracjo!

     Po ponad siedmiu miesiącach od urodzenia Gaby postanowiłam maksymalnie się zmobilizować i pozałatwiać wszystkie sprawy urzędowe, do których średnio mi się spieszyło z powodów przeróżnych. Przede wszystkim był to brak czasu na wyjście z domu bez dziecka "pod pachą", ale wtórowała mu również zwyczajna niechęć do wizyt w urzędach wszelakich. Ponieważ pod koniec ubiegłego roku zmieniłam również stan cywilny, nazwisko i adres zamieszkania, tych spraw było znacznie więcej niż mogłoby się wydawać. Zmiana dowodu osobistego i adresu zameldowania były dopiero początkiem zmagań z  papierologią...

Zmuszona byłam oczywiście odwiedzić wydział komunikacji w związku ze zmianą dowodu rejestracyjnego pojazdu oraz prawa jazdy. Wyszłam lżejsza o prawie 300 zł. Zabolało. Jednak oprócz wysokiej opłaty, na jakiekolwiek inne trudności nie napotkałam. Schody zaczęły się dopiero, gdy postanowiłam w końcu złożyć wniosek o tzw. "becikowe".

wtorek, 26 listopada 2013

Same nowości!

No i nadszedł ten dzień! Gaba nareszcie może się porządnie najeść, siedząc wygodnie w krzesełku specjalnie do tego przeznaczonym. 

Dość długo czekaliśmy z zakupem krzesełka do karmienia, właściwie nie wiem, dlaczego. Przez ostatnie miesiące dość dobrze sprawdzał się w tej roli leżaczek, jednak ten powoli staje się dla naszej córki za mały. A i jego obciążenie jest do 9 kg, więc wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerowały, że czas na odważną decyzję. Przeglądając w necie oferty krzesełek przypomniałam sobie, że jeszcze, gdy byłam w ciąży, mój znajomy wspominał o takowym sprzęcie przeznaczonym do odsprzedania - w całkiem dobrym stanie i jeszcze lepszej cenie.

niedziela, 24 listopada 2013

Samo_się vol. 3 czyli mała papuga.

Rzutem na taśmę biegnę donieść, że i u nas papugowanie odbywało się w tym tygodniu. A tak naprawdę, praktykujemy je już od jakiegoś czasu. Jedynie na zrobienie fotek jakoś chwili zabrakło, więc tym razem relacja wyjątkowo nieilustrowana. 
Jak więc się z Gabą bawimy?

środa, 20 listopada 2013

Piszę, więc... jestem?

Ostatnio przeróżne mam myśli. Zastanawiam się nad sensem prowadzenia tak osobistego bloga, nad ewentualną opinią mojego dziecka na ten temat.. Zastanawiam się nad jego treścią.. Wartością merytoryczną i literacką.. Różne wnioski wyciągam, w zależności od humoru.

niedziela, 17 listopada 2013

Katarek vs. katar... dziecko vs. odkurzacz...

      Już jakiś czas temu chciałam napisać recenzję "Katarka", na przeszkodzie stanęła jednak proza życia. Gaba - kiedyś wielbicielka wszelkich szumów, buczeń i innych dźwięków, nagle zaczęła mieć do odkurzacza awersję i gdy tylko włączałam ów sprzęt, w całym mieszkaniu dało się słyszeć głośny płacz. Taki, który zagłuszał nawet odkurzaczowe "buuuu".

piątek, 15 listopada 2013

KingaMak foto studio przedstawia...

.... "NOWE POKOLENIE MOHEROWCÓW"....

czyli fura, szpilki i literatura


FINE.