Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skok rozwojowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skok rozwojowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozstrojona.

     Rozstroiła nam się córa. Chyba ten wyjazdowy tydzień tak dał się we znaki jej organizmowi, bo całkowicie zaburzył jej rytm dnia - budzi się jak zwykle ok. 7, ale nie przysypia po jedzeniu tak jak do tej pory. Ucina sobie jedną drzemkę koło południa i właściwie na tym koniec. I może nie byłoby to tak uciążliwe, gdyby nie przedwieczorny tryb marudzenia. Bo dziecko senne, a zasnąć nie może. Gdy po wielu trudach, udaje jej się zapaść w sen ok. 18-19, po kilkunastu minutach budzi się z płaczem. Histerycznym niemal. I nie pomaga huśtanie, bujanie, noszenie na rękach, ani głupie miny, ani nawet śpiewanie ulubionej piosenki. Pomaga jedynie butla z mlekiem. W trybie natychmiastowym. Na szczęście po kąpieli zasypia niemal od razu i śpi do samego rana. 
        Szczerze mówiąc nie wiem, o co chodzi z tym płaczem. Do tej pory właściwie nie było sytuacji, by Gaba budziła się z taką histerią. Podejrzewam dwie przyczyny - albo dają znać o sobie pierwsze zęby, albo szykuje nam się kolejny skok rozwojowy. Czytałam gdzieś niedawno (już nie pamiętam, gdzie), że przy skoku r. na przełomie 5 i 6 miesiąca mogą pojawić się u dziecka właśnie takie lęki we śnie, jakby miało koszmary. Być może o to właśnie chodzi. 

        Jutro czeka nas kolejne szczepienie. Trzymajcie kciuki - przede wszystkim za Gabę, ale troszke też za mnie, żebym nie oszalała w poczekalni. Jak ja tego nie lubię...

czwartek, 18 lipca 2013

Czyżby kolejny skok?

    Za nami kontrolne USG bioderek. Jest prawie w porządku. Piszę "prawie", ponieważ ortopeda zakwalifikował lewy staw na granicę normy i stwierdził, że woli go jeszcze poobserwować. Także dalej ćwiczymy, stawiamy się na kolejną kontrolę za 3 tygodnie i miejmy nadzieję, że wtedy będzie już wszystko w porządku. 

     A co poza tym? Wydaje mi się, że Gaba przechodzi kolejny skok rozwojowy (14-19 tydzień, czyli "wydarzenia" - więcej o skokach rozwojowych można poczytać tu).Niby nie ma typowych objawów poprzedzających skoki, nie płacze zbyt dużo, śpi i je chętnie, ale trochę jej nie poznaję. 
Przede wszystkim zrobiła się bardzo poważna, mało się śmieje, a zamiast tego wpatruje w nas badawczo. Po drugie, nie gaworzy tak jak dotąd. Jakiś tydzień temu zaczęła piszczeć i robi to namiętnie gdy ma dobry humor, ale nie rozmawia z nami tak, jak wcześniej. Gdzieś zniknęło to słodkie "giiiiii", które potrafiła wyrzucać z siebie w każdej możliwej tonacji. 
Trzecią rzecz zauważyłam dzisiaj rano. Gaba po raz pierwszy rozpłakała się w aucie zaraz po włączeniu silnika i płakała przez całą drogę do lekarza. Z powrotem było to samo. Zdziwiła nas tym bardzo, bo jeździmy z nią często i do tej pory delikatne drgania podczas jazdy uspokajały ją i powodowały jedynie senność. Mam nadzieję, że za kilka dni wszystko wróci do normy i córcia zaskoczy nas wkrótce nowymi umiejętnościami. 

      I jeszcze jedno - przeglądając oferty sklepów internetowych z artykułami dla niemowląt natknęłam się na takie oto cudo - przytulankę z metkami firmy "label label":

Muszę przyznać, że urzekły mnie wszystkie zwierzątka z serii "Friends", ale ten słonik najbardziej. Noszę się z zamiarem zakupu tej maskotki, choćby z okazji zbliżających się.. moich urodzin ;-) W końcu zadowolone dziecko to szczęśliwa mama, więc prezent będzie w sam raz!