Rozstroiła nam się córa. Chyba ten wyjazdowy tydzień tak dał się we znaki jej organizmowi, bo całkowicie zaburzył jej rytm dnia - budzi się jak zwykle ok. 7, ale nie przysypia po jedzeniu tak jak do tej pory. Ucina sobie jedną drzemkę koło południa i właściwie na tym koniec. I może nie byłoby to tak uciążliwe, gdyby nie przedwieczorny tryb marudzenia. Bo dziecko senne, a zasnąć nie może. Gdy po wielu trudach, udaje jej się zapaść w sen ok. 18-19, po kilkunastu minutach budzi się z płaczem. Histerycznym niemal. I nie pomaga huśtanie, bujanie, noszenie na rękach, ani głupie miny, ani nawet śpiewanie ulubionej piosenki. Pomaga jedynie butla z mlekiem. W trybie natychmiastowym. Na szczęście po kąpieli zasypia niemal od razu i śpi do samego rana.
Szczerze mówiąc nie wiem, o co chodzi z tym płaczem. Do tej pory właściwie nie było sytuacji, by Gaba budziła się z taką histerią. Podejrzewam dwie przyczyny - albo dają znać o sobie pierwsze zęby, albo szykuje nam się kolejny skok rozwojowy. Czytałam gdzieś niedawno (już nie pamiętam, gdzie), że przy skoku r. na przełomie 5 i 6 miesiąca mogą pojawić się u dziecka właśnie takie lęki we śnie, jakby miało koszmary. Być może o to właśnie chodzi.
Jutro czeka nas kolejne szczepienie. Trzymajcie kciuki - przede wszystkim za Gabę, ale troszke też za mnie, żebym nie oszalała w poczekalni. Jak ja tego nie lubię...
Czymamy.
OdpowiedzUsuńJak czytałam pierwszą część notki to chciałam napisać, że może przyczyną są zęby lub skok rozwojowy. Ale matczyna intuicja sama Ci to podpowiedziała :) Innych pomysłów nie mam. Trzymam kciuki za Gabę i za Mamę oczywiście :)
OdpowiedzUsuńtrzymamy. my dzis pierwsze w zyciu TD szczepienie mamy i dobrze, ze tata z nim wejdzie do gabinetu, bo ja bym pobila ta pielegniare co go ukłuje. u nas tez histerie, wiec lacze sie w 'bolu' ;)
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki zarówno za szczepienie jak i wyregulowanie Gaby. ciekawe czy to już ząbek idzie :)
OdpowiedzUsuńJa obstawiałabym chyba ząbki. Trzymam kciuki za Was podczas szczepienia :)
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki ;**
OdpowiedzUsuńmoże Gabcia się wyreguluje ;))
Piąty skok (5-6 miesiąc): towarzyszy mu lęk przed rozstaniem z najbliższymi i postęp w relacjach z otoczeniem, np. ciekawośc jak mam zareaguje na uszczypnięcie (cytat z dzienniczka dla mamy Maluszka Czas) :)
OdpowiedzUsuńJak tam szczepienia mam nadzieję że dobrze.
OdpowiedzUsuńNie martw się tym płaczem to może być bardzo wiele czynników zmiana otoczenia skok rowojowy czy ząbki czy też jeszcze kilka innych przyczyn.
Może faktycznie ten wyjazd to spowodował i niedługo wszystko wróci do normy, mam nadzieje ze szczepienie przebiegło w miare spokojnie, pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńJa stawiam na skok rozwojowy. Też czytałam o takich lekach właśnie. U nas też tak jest, tyle, ze wtedy pomaga cyc. A niestety tak ładnie jak u Was nie ma , ze do rana śpi. Bo w nocy kilka pobudek jest i też cyc rusza do akcji.
OdpowiedzUsuńU mnie było identyko przed wyjazadem, a po wyjeździe się poprawiło. Nastroiła się dobrze. Coś jest z tym rozregulowaniem na wakacjach. Rano mała uśnie, ale tylko ze mną, gdy śpimy razem, inaczej nie ma szans, ale już się przyzwyczaiłam.
OdpowiedzUsuńKciuki trzymamy. Lęki jak najbardziej mogą być, ale i niekoniecznie właśnie one. Bo takie dziecko zaczyna coraz więcej kumać, a ze zbyt wieloma bodźcami sobie nie radzi, więc odreagowuje nocą. Spokoju dla Was!
OdpowiedzUsuńI ja trzymam kciuki za Maleństwo podczas szczepionki:) Mocno córeczkę przytulisz, że szybko zapomni o płaczu:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńja w skoki nie wierzę, więc obstawiam albo wyjazd, albo ząbki. Trzymam kciuki za 'powrót na właściwe tory'!
OdpowiedzUsuń