Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wózek spacerowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wózek spacerowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 sierpnia 2013

Pojazd zaparkował!

    Pamiętacie, jak jakiś czas temu, a dokładnie w tym poście zastanawiałam się nad wyborem wózka spracerowego? Po waszych komentarzach okazało się, że cała moja filozofia wyboru wózka legła w gruzach, więc wstrzymaliśmy się z zakupem. Dziś  mogę stwierdzić, że wyszło nam to jedynie na dobre.

     Okazało się bowiem kilka dni temu, że ów wózek dostaniemy. Używany, bo używany, ale stan niemal idealny, kolor wiśniowy, a wózek 3 w 1 z wszystkimi jego elementami załączonymi w pakiecie przez producenta. Na razie tylko nie dojechała gondola, ale właściwie... po co nam ona? ;-) Są za to 4 dmuchane koła, skrętna tylna oś, rozkładane do leżenia oparcie i duży usztywniany kosz na zakupy. Jest leciutki jak piórko fotelik samochodowy (co za miła odmiana po koszmarnie ciężkim Easy Sleep), folia przeciwdeszczowa, moskitiera, ocieplacz na nóżki, komplet polarkowej wyściółki do wózka. Wszystko razem wygląda rewelacyjnie. I nawet wydawałoby się, że jest idealny, gdyby nie jeden mały.. no dobra wcale nie taki mały szczegół. Wózek waży 17 kg - jakieś 5 kg więcej od głębokiego, z którego do tej pory korzystaliśmy.
     A wygląda dokładnie tak (fotka znaleziona w necie, bo nasz jest obecnie został rozebrany do prania i cała tapicerka schnie):

     O dziwo, to polska produkcja - Mikrus Alu Sprint. Przyznam, że nigdy wcześniej o nim nie słyszałam. A szkoda, bo jest naprawdę solidny i duży, a kosztuje niewele w porównaniu z wózkami znanym zagranicznych firm. Mam nadzieję, że Gaba będzie zadowolona. Wczoraj parzyła jak zaczarowana na nowy pojazd. Jutro pierwsza próba w terenie!


wtorek, 30 lipca 2013

Pojazdowy dylemat.

    Jakiś czas temu przeżyliśmy z mężem spory szok. Jeszcze Gaba nie skończyła dobrze 4 miesięcy, a już zaczyna wyrastać z gondoli. Od "całkowitego" wyrośniecia dzielą ją jakieś 2-3 cm, ale podejrzewam, że gdyby dobrze wyprostowała nogi, to dotknęłaby już górnego i dolnego brzegu gondolki. Zmierzyłam ją dziś - ok. 65 cm, czyli 10 cm więcej niż na starcie. Rośnie dziecko jak na drożdżach. 
W związku z powyższym rozpoczęliśmy gorączkowe poszukiwania wózka spacerowego. Mamy wprawdzie możliwość "zrobienia" spacerówki z posiadanego już wózka głębokiego, jednak jest on tak ciężki, że nie wyobrażam sobie z nim życia przez następne co najmniej kilkanaście miesięcy.
Przeglądając dziesiątki ofert i rozważając, którą wybrać, doszliśmy do wniosku, że kluczowymi cechami decydującymi o wyborze tego a nie innego wózka będą:

  • waga 
  • łatwość składania i rozkładania 
  • regulacja oparcia i możliwość rozłożenia do pozycji leżącej
  • łatwość prowadzenia
  • stabilna konstrukcja
      Niestety, szybko okazało się, że zdecydowana większość wózków, które nam się podobają, przekracza wagę 12-13 kg!! Są to przede wszystkim te egzemplarze posiadające dmuchane koła (4 koła = 4 kg więcej). Postawiliśmy więc na typowy wózek miejski i po krótkim rekonesansie wstępnie wybraliśmy model  Grillo 2.0 firmy BREVI


                           



Wydaje się być chyba najstabilniejszy ze wszystkim "lekkich" spacerówek, ale może to tylko nasze wrażenie? Z pewnością cechuje go niewielka waga (ok. 8 kg), a także małe gabaryty po złożeniu (można spokojnie nieść w jednej ręce). Co do wytrzymałości konstrukcji opinie internautów są podzielone, obawiam się jednak, że solidność wiąże się nierozerwalnie z większą wagą... 
    
     A może któraś z Was miała do czynienia z tym modelem albo jakimś innym wózkiem BREVI? Czym kierowałyście/kierujecie się przy wyborze spacerówki? Chętnie przyjmę wszelkie rady i wskazówki, aby nie popełnić takiego błędu jak przy zakupie fotelika samochodowego (piękny, solidny i meeega ciężki).