I po imprezie. Gaba ochrzczona, my - zadowoleni, że już po wszystkim. Pogoda nam dopisała, rodzina dotarła, chrzestni spisali się na medal. Jedynie organizacja samej uroczystości w kościele pozostawiła wiele do życzenia. Nie dość, że była pełna msza, to gościnnie występował misjonarz z Madagaskaru z 20-minutowym kazaniem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrzest. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrzest. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 października 2013
piątek, 25 października 2013
O tym, co czeka nas lada chwila...
Na szczepienie nie poszłyśmy. Jeszcze przed południem zadzwoniłam do przychodni, przedstawiłam sprawę, pielęgniarka poradziła poczekać. Kamień z serca. Przynajmniej będę mieć pewność, że Gaba porządnie wyzdrowieje i uda nam się uniknąć poszczepiennych przebojów. Zwłaszcza, że pojutrze czeka nas mała impreza.
Subskrybuj:
Posty (Atom)