piątek, 8 listopada 2013

Sznurek, wstążka, sznurowadło, czyli Projekt kontra Gaba.

   O tym, że z Gabą nie będzie łatwo, wiedziałam od dawna. W końcu to pierwszokwietniowa psikuśnica. Nie spodziewałam się jednak, że mały opornik będzie aż tak bardzo utrudniał pewne sprawy... ;-)
Dziś oto, pełna optymizmu, zabrałam się za realizację zabawy do pierwszego etapu Samo_się. Nie zrażał mnie fakt, że Gabę interesują ostatnio jedynie: telefon, komputer, drzwi, lustra, szyby w oknach i uciekanie przede mną z prędkością światła (ostatnie powoduje największe salwy śmiechu w trakcie pospiesznego czołgania). 

Przygotowałam małemu opornikowi piękną, kolorową paczuszkę. Mały reniferek został zawinięty w materiał i obwiązany kolorowymi sznurówkami. Naszym zadaniem było wspólne odwinięcie sznureczków i wydobycie pluszaka.


Niech Was nie zmylą te słodkie obrazki! Udało mi się uchwycić zainteresowanie, trwające kilkanaście sekund! A potem... No cóż.. Nie pomogło ani toczenie paczuszki po podłodze, ani odwijanie sznureczków przeze mnie, ani wkładanie ich do małej rączki. Gaba zaoponowała i ewidentnie pokazała, co konkretnie myśli o nowej zabawce. 


     Trzeba było myśleć dalej. Pomysł znalazł się w miarę szybko.

    Ponieważ kilka dni temu zmuszeni byliśmy opuścić łóżeczko już na najniższy poziom, karuzela straciła rację bytu, wisząc nad owym łóżeczkiem. Postanowiłam więc stworzyć dziecku imitację takowej. Potrzebne były wcześniej zignorowane sznurwki i kilka zabawek z karuzeli. Dodatkowo dołączyłam małej marudzie parę grzechotek i gryzaków. I tu - uwaga! - sukces... Choć jeden z gryzaków natychmiast wylądował po zewnętrznej stronie łóżeczka...


UWAGA! Pamiętajmy, aby nawet na chwilę nie zostawiać dziecka samego z długimi sznurkami, wstążkami i tym podobnymi przedmiotami!

22 komentarze:

  1. Mama jest tyle ciekawych rzeczy wokół Gaby , a ona na pewno wie że sznurówki są do wiązania butów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale buty bardzo ją interesują, zwłaszcza mamine szpilki :P

      Usuń
  2. Szkoda, że dzieci czasami nie doceniają kreatywności rodziców. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no to widzę, że Gaba podobnie jak Milenka wie w co się najlepiej bawić;) fajny pomysł z zawieszeniem zabawek w łóżeczku - jutro wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha rośnie indywidualistka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle wstążeczek, aż sama bym się pobawiła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba byłoby zbyt pięknie, gdyby dzieci na prawdę chciały z nami współpracować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. taki urok Maluszków :) moja na szczescie jak dotad wszystko chwyta ale pewine to kwestia czasu :) Pozdrawiam i zaprazam do nas:
    mamailaura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas są po prostu rzeczy o dużo ciekawsze niż "zwykłe" zabawy :P

      Usuń
  8. Tydzień widzę bardzo udany' czekam na więcej

    OdpowiedzUsuń
  9. To Ci Gaba! Ale matka i tak się nie dała i uwagę zdobyła. Grunt to kreatywność ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sznurkowe zabawy sa najlepsze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Sznurkowe zabawy sa najlepsze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Sznurkowe zabawy sa najlepsze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Sznurkowe zabawy sa najlepsze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń