Gaba nareszcie zasnęła. Miałam chwilę spokoju i jakąś godzinę na zrobienie obiadu. Żółciutka cukinia uśmiechała się do mnie z kuchennego blatu. Postanowiłam więc wykorzystać ją na maxa.. A właściwie na miksa ;-) A zainspirowały mnie... zupki warzywne, które codziennie przygotowuję Gabuni ;-)
Ponieważ cukinia jest ze swej natury dość mdła, a my preferujemy bardziej zdecydowane smaki, postanowiłam ją trochę "ożywić", przyprawiając Salsą de yucatan. Podobny efekt można uzyskać kilkoma szczyptami chilli.