Dokładnie rok temu w godzinach przedpołudniowych dostałam od mojej kumpeli Kati smsa, który brzmiał mniej więcej tak: "Tylko nie pisz mi dziś, że rodzisz, bo i tak Ci nie uwierzę!"
Pech (?) chciał, że siedziałam właśnie wtedy na porodowej piłce z około sześciocentymetrowym rozwarciem i ni chu nie było mi do śmiechu. Napisałam więc kilka niecenzuralnych słów o porodzie, bólu i tym podobnych sprawach, na co odpowiedź dostałam przewidywalną. Śmiech na sali. Jak dobrze, że chociaż Ślubny uwierzył mi, że rodzę, gdy zadzwoniłam do niego w środku nocy...
Tego dnia moje ulubione święto bezkarnych żartów i wkręcania wszystkich wkoło nabrało nowego, zupełnie innego wymiaru. Dziś znów mamy Prima Aprillis, ale kluczowe jest to, że świętujemy pierwsze urodziny Gabrieli Marianny - naszej największej miłości. Dziewczynki, która wywróciła całe nasze życie do góry nogami, nauczyła jazdy bez trzymanki i pokazała, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Jest potwornie bystra, choć nadzwyczaj uparta. Chodzi, biega, śmieje się do rozpuku, zaczyna mówić i z pasją całuje fajnych facetów z okładek "Życia na gorąco". Kominka na okładce "Bloga" też wycałowała. Naprawdę nie wiem, po kim odziedziczyła tę swoją kochliwość...
Dziś nie jestem w stanie pojąc, jakim cudem w tak krótkim czasie bezbronna kruszynka stała się małą charakterną panną. To tylko 365 dni, a jednak zmienia tak wiele.
Życzę Ci pięknego życia, Gabulcu mój kochany! :*
_______ Polub nas na Facebooku! ;-)

STO LAT dla małej Panienki Gabrielki :) Zdrówka i uśmiechu!
OdpowiedzUsuńSto lat dla jubilatki :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego co najlepsze od nas:-)
OdpowiedzUsuńSto lat :*
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego i duuużo zdrówka dla solenizantki!
OdpowiedzUsuńNie wiesz? Nie wiesz?! :D
OdpowiedzUsuńZielonego pojęcia nie mam!!! :P
Usuń:) Super! Świetna data :) zazdroszczę tych piłek, mi nie było dane. Musiałam leżeć :/
OdpowiedzUsuńOj współczuję, bo leżenie jest chyba najgorszą z możliwości...
UsuńWszystkiego najlepszego dla Gabi :*
OdpowiedzUsuń:*
Usuńdużo usmiechu milosci i zyczliwych ludzi dookola :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego dla księżniczki, prawdziwy cudowny psikus dla rodziców :)
OdpowiedzUsuńTo jej pierwszy psikus, a przez ten rok było ich jeszcze kilka ;D
UsuńWszystkiego co najlepsze !
OdpowiedzUsuń:*
UsuńWszystkiego naaaj :) A to psikus mamusi zrobiła :)
OdpowiedzUsuńI to jeszcze w samym środku świąt Wielkanocy :)
UsuńWszystkiego najlepszego!! Zdrowia i dużo radości :)))
OdpowiedzUsuńSto lat, sto lat!
OdpowiedzUsuńCudowności i słodkości dla rocznej panienki!
Sto lat w radości!!
OdpowiedzUsuńRoczna pannica to już nie przelewki ;)
Czy mam się zacząć bać? :D
UsuńWszystkiego najpiękniejszego dla małej solenizantki :* Dzisiaj wszyscy sa w ciąży, rodzą, usówają FB lub blogi to się nie dziw, że nie chcieli Ci uwierzyć :D
OdpowiedzUsuńNo tak, mogłam wymyślić dodatkowo jakąś mega sensację, to może w sam poród by uwierzyli ;)
UsuńWszystkiego dobrego!!! Piękny wiek ;)
OdpowiedzUsuńSto lat dla maleńkiej.
OdpowiedzUsuńSto lat!! :* Duża rośnij Gabrysiu!! :*
OdpowiedzUsuństo lat pięknego beztroskiego dzieciństwa :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego dla Gaby!
OdpowiedzUsuńJędruś macha zza monitora:)
Rety, najlepszego!
OdpowiedzUsuńAleż pięknie Wam wyrosła!
...to niesamowite, jak wiele przynieść może jedne rok... :)
Haha, to Ci psikusa spłatała :) Sto lat dla solenizantki :)
OdpowiedzUsuń"Kumpeli"... heh...
OdpowiedzUsuńHa! Ale Ci niespodziankę zrobiła córcia! :D
OdpowiedzUsuńWszystkiego, co najlepsze zatem, od nas, a w szczególności od nieco młodszego kumpla - Oskara ;)