sobota, 2 listopada 2013

7 miesięcy!

Waga: 8200 g
Długość: 73-74 cm
Rozmiar ubranek: 74-80
Zęby? Wyobraźcie sobie, że nadal nie ma...

     Siódmy miesiąc Gaby rozpoczęliśmy od podróżowania, miały więc miejsce pewne "pierwsze razy" - pierwszy lot samolotem, pierwszy pobyt za granicą, pierwsze spotkanie z morzem... Koniec miesiąca to z kolei chrzest i pierwszy pobyt Gaby w kościele przez całą godzinę (tak naprawdę po raz pierwszy udaliśmy się we trójkę do kościoła już w czerwcu..ale po dosłownie dwóch minutach nasze dziecko kategorycznie zaprotestowało... i tak się skończył nasz pobyt na mszy... ).


      Ogólnie rzecz biorąc był to miesiąc trudny dla nas wszystkich. Pojawiło się zapalenie gardła, odparzenie, infekcja ucha i wraz z podaniem antybiotyku kolejne odparzenie, które obecnie leczymy... Było bardzo dużo marudzenia, budzenia się z płaczem w środku nocy, nieustanne protesty, gdy tylko znikałam małej z pola widzenia. Chwilami miałam wrażenie, że ktoś nagle zabrał nasze kochane, spokojne, przesypiające całe noce dziecko i podmienił na tę małą marudę. Na szczęście szczery, radosny (i nadal bezzębny) uśmiech potrafi wynagrodzić wszystko.

Jakby nie było, w październiku wydarzyło się również sporo dobrego:
  • Gaba ruszyła do przodu jak odrzutowiec. Czołga się jak rasowy żołnierz, ale powoli próbuje też raczkować. Swobodnie porusza się po całym pomieszczeniu, w którym aktualnie się znajduje i z ciekawością zagląda, co znajduje się w pomieszczeniu obok.
  • Przez chwilę potrafi siedzieć bez podparcia (gdy podpiera się rączkami, trwa to ok. pół minuty)...
  • ...ale najchętniej już by stanęła i biegała na dwóch nogach! Często nie chce nawet usiąść, mocno wyprostowana domaga się trzymania w pozycji wertykalnej, a małe stópki, czując podłoże, trzymają się go mocno. A czasem próbują tańczyć ;-)
  • Obiektami największego pożądania stały się te przedmioty, których "nie wolno" - kable, gniazdka, śruby przy kaloryferach, kwiatki w doniczkach itp.
  • "Klaszcze" nóżkami :P I ssie palucha u nogi :P
  • Na podłodze znajdzie choćby najmniejszy paproch, a gazetę podrze na malutki strzępki.
  • Pluje i piszczy z radości. 
  • W kwestii językowej zbyt wiele się nie zmieniło. 
     A ja cały czas czekam na te upragnione zęby. Być może w listopadzie pojawi się choć jeden... I wtedy chrupki kukurydziane będą właściwie chrupać ;-)


20 komentarzy:

  1. Duże paluchy są fajne ;)2 listopada 2013 20:29

    Szerokiej drogi urocza czołgistko, niech pancerne (niekoniecznie cztery) zęby Ci rosną, a świat zachwyca każdym swym paprochem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mama często sprząta podłogę ;))

      Usuń
  2. To zdjęcie jest urocze. Super się dziewczyna rozwija:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale czad! :) Gaba świetnie się rozwija. :) chyba muszę pomyśleć nad podsumowaniami miesięcy. ;) nawet dla samej siebie, zeby w przyszłości pamiętać. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Klaszcze nóżkami? :) Zdolna dziewczynka z niej, aż jej zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak łapie stópki w rączki i robi "brawooo" :D

      Usuń
  5. wachlarz nowych umiejętności : )

    OdpowiedzUsuń
  6. No no :-). Zdolna masz Córcie :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dość, że piękna, to jeszcze zdolna :) Zazdroszczę takiej córuni i nie mogę się doczekać, kiedy i mój synek będzie tak pełzał :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, ile komplementów, dzięki :))
      Wiesz...teraz nie możesz się doczekać...ale serio - ciesz się tym, że jeszcze nie pełza :D

      Usuń
  8. super! i już rwie się do chodzenia - brawo Gaba! najlepszego :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego naj dla Gabi. Jaka zadowolona na tej podłodze. U nas też kable zaczęły byc pasjonujące.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kto by nie chciał czasem zapluć sobie z radości :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna dziewczynka. Zębami może jeszcze nie powinnaś się martwić. Mojemu synkowi pierwsze dwa ząbki wyszły w 8 miesiącu. Obecnie ma już 17 miesięcy i 8 zębów, inne właśnie dopiero zaczynają wychodzić. Lekarz powiedział mi, że nie mam się czym martwić, bo to oznacza, że później wypadną mleczaki i później pojawią się stałe zęby, co ponoć także jest lepiej. Głowa do góy, wszystko w swoim czasie. Zdrówka życzę!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Do roku nie ma się co przejmować zębami, chociaż dziecku one naprawdę dużo dają. P.S.zamiłowanie do gniazdek i kabli Bubal ma do dziś (2 latka)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie pierwsze razy są wspaniałe:) Jaka już duża dziewczynka:)

    OdpowiedzUsuń