Pomyśl tak - takie leniwe dni również mają swoje plusy: Ciepłe kakao, koc, zapachowe świeczki... Relaks... Oczywiście jak dziecko idzie spać :D Ale daję :)
Tylko, że dziecko już swą drzemkę dzisiejszą odbyło (korzystając z okazji przygotowałam obiad...) i możliwe, że na dziś to koniec spania aż do wieczora ;)) I jak tu wykrzesać z siebie trochę energii na wymyślanie zajęć dla niecierpliwca? :P
nie cierpię takich dni, bo ile można wymyślać rozrywki dla niemowlaka... jak nie pada, to wózek, spacer i parę godzin zlatuje bardzo przyjemnie... przesyłam kopniaka, choć i mi by się przydał :)
podoba mi się Twój blog :) będę zaglądać :) A w kwestii optymizmu, coś w tym jest, ja dziś też miałam taki 'smutkowy' dzień. Ale to z pewnością kwestia pogody :) Pozdrawiam, Magda
Pomyśl tak - takie leniwe dni również mają swoje plusy: Ciepłe kakao, koc, zapachowe świeczki... Relaks... Oczywiście jak dziecko idzie spać :D Ale daję :)
OdpowiedzUsuńTylko, że dziecko już swą drzemkę dzisiejszą odbyło (korzystając z okazji przygotowałam obiad...) i możliwe, że na dziś to koniec spania aż do wieczora ;)) I jak tu wykrzesać z siebie trochę energii na wymyślanie zajęć dla niecierpliwca? :P
Usuńu nas właśnie burza, złota, polska jesień do jasnej cholery ;/
OdpowiedzUsuńBurza to bardziej wiosennie nawet :D
Usuńnie cierpię takich dni, bo ile można wymyślać rozrywki dla niemowlaka... jak nie pada, to wózek, spacer i parę godzin zlatuje bardzo przyjemnie... przesyłam kopniaka, choć i mi by się przydał :)
OdpowiedzUsuńTo ja i Tobie kopniaka ślę :)
Usuńwitaj w klubie. przez ta pogodę depresji można dostać. porażka ;-)
OdpowiedzUsuńale damy radę! musimy!
Dzieci nas z tego jakoś wyciągną ;)
UsuńOj, a ja uwielbiam taką pogodę, dziś zaliczyłam deszczowy spacerek. :) Za to jak przyjdą mrozy -20 to będzie nieciekawie...
OdpowiedzUsuńLepiej niech nie przychodzą, bo znowu auto mi zamarznie...
UsuńJa Ci zasadzę kopa. Jutro tatuś zostaje z Gabą, a mamusia marsz kupić sobie coś ładnego! ;p
OdpowiedzUsuńJejkuuu przypomniałaś mi, że miałam kupić sobie buty na jesień! Bo mam tylko marnej jakości tenisówki. Dzięki! :)
Usuńnoinowałam Twojego bloga do Liebster Award,http://fistaszkowy.blogspot.com/2013/09/zostaam-nominowana-do-liebster-award.html Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo, wkrótce odpowiem na pytania :))
Usuńpodoba mi się Twój blog :) będę zaglądać :)
OdpowiedzUsuńA w kwestii optymizmu, coś w tym jest, ja dziś też miałam taki 'smutkowy' dzień.
Ale to z pewnością kwestia pogody :)
Pozdrawiam,
Magda
Bardzo mi miło, zapraszam częściej :)
UsuńTo chyba spadające ciśnienie tak działa. Na szczęście dziś już słonecznie jest i od razu lepiej :)
kop kop ;) u nas niby slonecznie, ale i tak ryczec sie chce od tej monotonii i siedzenia w chacie...
OdpowiedzUsuńCo zrobić.. Dopóki młode nie zaczną chodzić to raczej trudno się z nimi gdziekolwiek przemieszczać...
UsuńŚciskam, tulę!!!!
OdpowiedzUsuń;-))))
UsuńPrzyjeżdzaj, dostaniesz. Kopa i uściski!
OdpowiedzUsuńOj gdyby nie moje mistrzostwo kierownicy to zaraz bym przyjechała :D
UsuńA tu jesień dopiero się zaczęła... W piernik takich bezsłonecznych dni przed nami, a buuu... Optymizmu życzę :D
OdpowiedzUsuńTrzeba coś wymyślić, żeby nie zwariować!!!
Usuń