Przyznam się Wam, że miałam ostatnio dość duży problem ze zdjęciami, które pstrykam Gabie.
Dlaczego?
Dlatego, że większość z nich jest wykonana przy użyciu aparatu w telefonie komórkowym. Owszem, pół roku temu zakupiliśmy lustrzankę, jednak ten ciężki sprzęt nie jest najbardziej poręczny, jeśli chodzi o uwiecznianie codziennych wybryków pełzającego, raczkującego i w końcu chodzącego niemowlęcia. Ciemny obiektyw, długi czas naświetlania, w efekcie wszystkie zdjęcia rozmazane. No i skończyło się na tym, że rolę dyżurnego aparatu przejął telefon.
Problem pojawił się, gdy pomyślałam o tym, że chciałabym te zdjęcia wywołać - fotografie na papierze darzę wielkim sentymentem i nigdy z nich nie zrezygnuję. Te najważniejsze lubię mieć w albumie, czy chociaż w kopercie. Jednak wywołać zdjęcia zrobione komórką? Sporo z tym zachodu.
Ale ale - może już wiecie, może nie wiecie - pojawiła się nowa aplikacja. Zwie się:
Sprawa jest prosta:
- Ściągamy aplikację ze strony Pstrykamy.pl lub bezpośrdnio z Google Play.
- Wybieramy fotki z galerii.
- Podajemy adres do wysyłki.
- Doładowujemy konto.
- I...czekamy na przesyłkę pocztową.
Odbitki można przesłać także bliskim w prezencie. Tylko wtedy naprawdę trzeba uważać, jakie zjęcia poszły do wydrukowania ;-))
Możecie także odwiedzić blog Pstrykamy.pl ---> http://blog.pstrykamy.pl/
oraz wziąć udział w konkursie ---> http://blog.pstrykamy.pl/co-u-nas/konkurs-foto-usmiech-twojego-dziecka-wypstrykaj-prezent-dla-babci-i-dziadka/
Cóż więcej mogę dodać? Aha, za kilka dni aplikacja będzie dostępna na telefony iOS (iPhone)! Także pozostaje mi tylko...życzyć Wam miłego pstrykania ;-)
