Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż samolotem z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż samolotem z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2013

O lataniu z bobasem słów kilka...

      No i już! Pierwszą podróż lotniczą w trzyosobowym składzie mamy już za sobą. Jak to przeżyliśmy? Na tyle dobrze, że z entuzjazmem będziemy planować przyszłoroczne wakacje również z uwględnieniem naszego ulubionego środka transportu.

Z pewnością stresu (mojego) było więcej, niż realnych problemów. Córka nie zmieniła pobytu w powietrzu ani nam, ani innym pasażerom w jakikolwiek koszmar. Oczywiście przerobiliśmy marudzenie z nudy i braku przestrzeni, karmienie na podkładzie w trybie na-tych-mias-to-wym, a także przewijanie w lotniskowej toalecie (całkiem ok), samolotowej toalecie (poziom hard), ekspresowe składanie wózka na płycie lotniska, oczywiscie jedną ręką, bo w drugiej ciążył niemowlęcy ekwipunek. Spędzające mi sen z powiek opowieści o bolesnej dla niemowląt zmianie ciśnienia podczas lotu okazały się jednak zupełnie przesadzone. Chwilami miałam wrażenie, że to ja odczuwam większy ciśnieniowy dyskomfort, niż mały berbeć, z zainteresowaniem oglądający instrukcję bezpieczeństwa podczas wznoszenia się samolotu w niebo.