Do nas przyszła już wiosna. Na dobre. Ostatecznie. Dokonało się to w chwili, której przyniosłam do domu pierwsze w tym roku tulipany.
Tak więc spacerujemy, łapiemy słoneczne promienie i ślinka nam cieknie na samą myśl o wiosnennych pysznościach. Jaka to będzie frajda w zajadaniu świeżych warzyw i owoców z babcinego ogródka!!