Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Instadruk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Instadruk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 marca 2014

Mania fotografowania!

Foty, fotki, foteczki - która mama przyzna się, że stroni od robienia zdjęć swojemu maleństwu? Nawet, jeśli to "maleństwo" jest już całkiem całkiem duże... Mnie do fotografowania ciągnie już od jakiegoś czasu, przyznaję, że z różnym skutkiem i faktyczrnie o wiele więcej zdjęć wyprodukowałam przez ponad dziesięć miesięcy życia Gaby, niż w ciągu całego swojego wcześniejszego życia ;-) Pięćdziesiąt uśmiechów dziennie, pierwsza marchewka, pierwszy soczek, pierwsze chwile na czworaka i dwóch nóżkach. Takie chwile warto utrwalić, by do nich wracać po tygodniach, miesiącach, latach..

Przyznaję jednak, że największym sentymentem darzę fotografie wakacyjne. Wyjazdowe. Lub też okolicznościowe, robione w domu w świątecznej atmosferze. Czasem udaje się magię chwili zatrzymać dzięki szybkiemu pstryknięciu aparatu.



Dlatego właśnie do fotoramki Instadruku w ramach współpracy Ma(m)fijnej wybrałam 4 zdjęcia upamiętniające chwile dla mnie niezwykłe. Pierwsze dwa przedstawiają mnie i Ślubnego podczas wakacji 2012 w Maroko - Gaba tez już była z nami, od 5 tygodni w moim brzuszku ;-)




Kolejna fotografia do nasza córa podczas spaceru po Białowieży w sierpniu 2013. Ostatnie zdjęcie przedstawia całą naszą trójkę w dzień Chrztu Św. Gaby. Każdy ze wspomnianych momentów był wyjątkowy. A dzięki fotoramce nasze uśmiechnięte twarze mogą nam towarzyszyć każdego dnia i przypominać o słonecznych dniach, nawet w środku zimy.

Ramka ma wymiary 30x30 i jest przepięknej urody. To połączenie popularnej antyramy z tradycyjną ramką na zdjęcia. Tyle, że zamiast jednej fotki, można ich mieć w jednym miejscu nawet 9!! Białe tło i rama doskonale pasują do każdego wnętrza, na pochwałę zasługuje również solidne wykonanie - twarda płyta i metalowe elementy. Wygląda na to, że ramka posłuży nam przez długie lata.


Plusem jest również jakoś wydrukowanych zdjęć. Nasze robione były zwykłą cyfrówką, a w wersji drukowanej nie mam im nic do zarzucenia.

Jeśli chodzi o samą obsługę Instadruku - jest to rzecz tak prosta, że nawet największy komputerowy laik sobie poradzi. I wcale nie trzeba mieć konta na Instagramie, bo równie dobrze można zamówić wydruk zdjęć wysłanych bezpośrednio z dysku naszego komputera. Jednym słowem - warto zwrócić uwagę na instadrukowe usługi. A ja chyba mam już pomysł na prezent, bo moi rodzice ramką są zachwyceni. Ciekawe, co będzie, gdy pokażę im całą resztę Insta-cudów, o których będziecie mogli poczytać na innych blogach współpracujących z Mamfią.